Nie dla czadu - Zatrucia tlenkiem węgla

Czym jest tlenek węgla (Czad, CO)

Tlenek węgla nazywany również czadem to bezbarwny i bezwonny silnie trujący gaz. Tlenek węgla jest lżejszy od powietrza jednak  jako produkt spalania paliw /drewno, gaz/ powstaje w mieszaninie z ciężkim dwutlenkiem węgla, co sprawia, że spaliny mają  gęstość większą od powietrza i mogą gromadzić się w dolnych partiach pomieszczeń.

Do organizmu dostaje się poprzez układ oddechowy, a następnie jest wchłaniany do krwi. Czad dużo łatwiej wiąże się z hemoglobiną od tlenu /250-300 razy lepiej/, w związku z czym uniemożliwia prawidłowe rozprowadzanie tlenu i prowadzi do niedotlenienia narządów i często do śmierci.

Skąd się bierze tlenek węgla w mieszkaniu

Tlenek węgla to produkt niepełnego spalania spowodowanego np. poprzez zbyt małą ilość tlenu, który może pojawić się w naszym mieszkaniu m.in poprzez:

  • nieszczelny przewód kominowy,
  • brak odpływu spalin z garażu,
  • słabą lub całkowity brak wentylacji w mieszkaniu, w którym następuję proces spalania /kominek, podgrzewacz wody, piec/.

Objawy zatrucia czadem

Gdy dojdzie do zatrucia czadem mogą wystąpić następujące objawy:

  •   ból głowy,
  •   ogólne zmęczenie,
  •   duszności,
  •   trudności z oddychaniem, oddech przyspieszony, nieregularny,
  •   senność,
  •   nudności.

Osłabienie i znużenie, a także zaburzenia orientacji i zdolności oceny zagrożenia powodują, że osoba zatruta czadem pozostaje całkowicie bierna i nieświadoma zagrożenia (nie ucieka z miejsca nagromadzenia trucizny, nie przewietrza pomieszczeń), następnie traci przytomność i, jeżeli nie zostanie jej udzielona w miarę szybko pomoc – umiera.

Jak ratować osobę zatrutą tlenkiem węgla

Aby pomoc udzielana osobie zatrutej tlenkiem węgla była skuteczna należy przede wszystkim:

  •   natychmiast otworzyć okna i drzwi, by z pomieszczenia usunąć truciznę i wpuścić świeże powietrze,
  •   jak najszybciej wynieś osobę zatrutą na świeże powietrze,
  •   rozluźnić jej ubranie – rozpiąć pasek, guziki, ale nie rozbierać jej, gdyż nie można doprowadzić do jej przemarznięcia.
  •   jeśli po wyniesieniu na świeże powietrze zaczadzona osoba nie oddycha, należy niezwłocznie przystąpić do wykonania sztucznego oddychania i masażu serca.

Zawsze należy wezwać służby ratownicze:Pogotowie ratunkowe 999, Straż Pożarną 998 lub 112.

Z pomieszczeń do których dostał się tlenek węgla nie należy korzystać aż do momentu ustalenia przyczyny oraz jej usunięcia.

Aby być bezpiecznym należy

Aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i swoim bliskim należy:

  •   zapewnić prawidłową wentylację pomieszczeń,
  •   stosować mikrowentylację okien i drzwi,
  •   w żadnym wypadku nie zasłaniać kratek wentylacyjnych,
  •   przeprowadzać okresowe przeglądy komina, urządzeń grzewczych i instalacji wentylacyjnej – z pomocą osób, które posiadają odpowiednie kwalifikacje
  •   nie spalać niczego w zamkniętych pomieszczeniach, jeżeli nie są wentylowane,
  •   zainstalować czujki tlenku węgla w tej części domu, w której sypia twoja rodzina. To bardzo skuteczne urządzenia, które niejedno życie już uratowały.

Wskazówki

Aby nie dopuścić do pojawienia się tlenku węgla w naszym domu należy przede wszystkim zadbać o przewody kominowe i wentylacyjne w mieszkaniu. Jeżeli używasz do opalania węgla lub drewna, dokonuj okresowych przeglądów nie rzadziej niż raz na trzy miesiące. Gdy używamy gazu ziemnego czy oleju opałowego – nie rzadziej niż raz na pół roku. Przewody wentylacyjne należy sprawdzać przynajmniej raz w roku. Właściciel, zarządca lub użytkownik obiektu ma obowiązek prowadzenia przeglądów instalacji wentylacyjnych i kominowych.

Film – Nie dla czadu!

YouTube Preview Image
 
Źródła:
www.straz.gov.pl
www.youtube.com
www.wikipedia.org

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 4.2/5 (9 votes cast)
Nie dla czadu - Przeczytaj zanim będzie za późno!, 4.2 out of 5 based on 9 ratings

Osoby które czytały ten artykuł znalazły goszukając:

  • ulatniajacy sie czad z pieca kaflowego
  • czad otwarte okno
  • czy czadem zatruje sie przy otwartych oknach

Tagi : ,

13 komentarzy to “Nie dla czadu – Przeczytaj zanim będzie za późno!”

  1. Staszek Napisał/a:
    27.10.12

    Sezon grzewczy w Polsce powoli się zaczyna. Doberze, że są podejmowane takie akcje. Ludzie nadal myslą, że tlenek węgla wydobywa się z piecyka bo piecyk jest nieszczelny. Co jest bzdurą. Nieszczelny to może być komin. W piecyku jest gaz to skąd ma się wziąć tlenek węgla? Oczywiście jeśli będzie za mało tlenu w pomieszczeniu patrz np. zatkana wentylacja to w skutek niepełnego spalania w piecyku pojawi się i tlenek węgla. Dodatkowym powodem może być w łazienkach para wodna, która wypycha powietrze z łazienki i jesli jest tam piecyk to może powstać tlenek węgla. Ale powód jest taki sam. niepełne spalanie spowodowane zbyt małą ilością tlenu w powietrzu.

  2. Kasia Napisał/a:
    15.12.12

    Właśnie dziś dowiedziałam się, że małżeństwo z mojego rodzinnego miasta nie obudziło się, zatrucie tlenkiem węgla…. taka smutna informacja. Pierwszy odruch, to że na prezent pod choinkę, to trzeba kupić w rodzinie czujki tlenku węgla, a nie kolejne prezenty-nie-wiadomo-co.

    • admin Napisał/a:
      17.12.12

      Smutna, a ludzie nadal nie zdją sobie sprawy czym może się kończyć brak wentylacji i piecyk gazowy tudzież na inne paliwo w mieszkaniu. Co do prezentu to osoby inteligentne napewno go docenią.
      Pozdrawiam

  3. Rafał Napisał/a:
    21.01.13

    Czujnik Czadu. Parę złotych a ratuje życie

  4. Krystyna Napisał/a:
    17.02.13

    Nie zakleiłam kratek wentylacyjnych, mam otwarty nawiewnik w oknie kuchennym gdzie jest podgrzewacz gazowy wody i zamontowane kratki w drzwiach, a mimo to wystarczy, że przez 3 minuty gdy mam odkręconą ciepłą wodę czujnik czadu położony w kuchni na stole wyje wskazując 188 jednostek.
    Jedynym rozwiązaniem jest stałe rozszczelnienie okna, ale zimą przy maksymalnie odkręconych wszystkich grzejnikach, w kuchni mam 12-15 stopni. Może ktoś poradzi mi co mam z tym zrobić.

    Administrator nie reaguje i jedyne rozwiązanie jakie mi proponuje to otwieranie okna! Dodam jeszcze, że przy silniejszych mrozach zamarza mi nagrzewnica w podgrzewaczu i już 2 razy ją rozsadziło, a mieszkam na 2 piętrze (blok 3 piętrowy)

    • admin Napisał/a:
      17.02.13

      Może wentylacja jest słaba… Ktoś ją sprawdzał ostatnio? Jeśli nic nie pomoże to może wymiana ogrzewacza na nowy lub elektryczny.

  5. Autor23 Napisał/a:
    09.06.13

    Trzy osoby, mieszkańcy Mławy (Mazowieckie) poniosły śmierć w wyniku zatrucia tlenkiem węgla – poinformował rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Do tragedii doszło w budynku jednorodzinnym. Według wstępnych ustaleń przyczyną śmierci mieszkańców był tlenek węgla ulatniający się z pieca kaflowego, który znajdował się w jednym z pomieszczeń. Rzecznik przypomniał, że należy zapewnić właściwą cyrkulację powietrza w pomieszczeniach i nie rzadziej niż raz w roku wykonać przegląd stanu technicznego przewodów kominowych, dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. Ważne jest także regularne wietrzenie pomieszczeń.

  6. Mercado Napisał/a:
    16.06.13

    Cytat z 30.12.2012 r. wypowiedzi rzecznika KG PSP w Warszawie.
    „Ze statystyk Państwowej Straży Pożarnej, które przedstawił Frątczak w rozmowie z PAP, wynika, że od początku sezonu grzewczego w Polsce w wyniku zatrucia tlenkiem węgla zmarły już 53 osoby, a 910 wymagało hospitalizacji w wyniku podtrucia. Podczas poprzedniego całego sezonu grzewczego (listopad- marzec) tlenek węgla zabił w sumie 106 osób.”
    Jak widać zdarzeń tego typu jest bardzo dużo!

  7. get smart Napisał/a:
    27.11.13

    Ta druga faza spalania to typowe górne, ze wszystkimi jego wadami. Tak spala się (czy spalało, bo już niepopularne) koks. W rozżarzonej warstwie zachodzą kolejno dość niepokojące reakcje: tlenek spala się do dwutlenku węgla, wydziela się energia, CO2 jest następnie redukowany węglem z powrotem do CO i to pochlania raz już wytworzoną energię. Jeżeli w końcowym etapie zabraknie tlenu, sporo energii pójdzie na marne. To może zachodzić przy zbyt grubych warstwach żaru, dlatego nawet przy normalnym paleniu koksem zaleca sie sypanie go w możliwie cienkich warstwach, co jest oczywiście uciązliwe.

  8. get smart Napisał/a:
    06.12.13

    Powyższe zestawienie dotyczy osób zdrowych. Należy pamiętać, że efekty działania tlenku węgla, przy takim samym stężeniu, mogą być jednak różne dla różnych osób. W szczególności dotyczy to osób chorych oraz zaliczanych do grupy największego ryzyka (m.in. noworodków i niemowlaków, dzieci, kobiet ciężarnych, osób w podeszłym wieku, osób z problemami zdrowotnymi).

  9. leszek Napisał/a:
    29.12.13

    ile ppm powinno być na czujniku by było bezpiecznie? na codzień wskazuje 002-004 ppm więc rozumiem ,że jest OK, a jaka jest granica?
    PS . w tym roku całej rodzinie kupiłem czujnik czadu, każdy się zdziwił, ale może kiedyś docenią ten prezent…

  10. Rafał Napisał/a:
    10.02.14

    Wszystko to pięknie, ale…
    1). Bieda w społeczeństwie: w związku ze stałym wzrostem kosztów życia człowiek oszczędza na czym tylko się da, w tym na ogrzewaniu. Montujemy szczelne okna nie dla szpanu, ale żeby – po latach komuny, gdy na okna kładło się szmaty – mieć wreszcie ciepło i bez przeciągów.
    2). Ekologia – co ekolodzy na to, że proponuje się nam trzymanie rozszczelnionych okien i jednoczesne grzanie na maxa? Co z efektem cieplarnianym i emisją CO2?
    3). Fatalne powietrze w miastach – akurat jestem z Krakowa. Przez większość część zimy okna nie da się nawet rozszczelnić, taki straszny smród się wdziera, a ściany wokół okien mam obramowane czarną sadzą! Dym jak z komina, naprawdę, mieszkałem kilka lat w kamienicy opalanej piecami, więc znam to. To z zewnątrz jest równie toksyczne jak ew. czad :-O Na to jakoś mądrego nie ma, a hasło: „świeże powietrze z zewnątrz” wprawia mnie we wściekłość.
    4). Hałas: mieszkam przy ruchliwej drodze międzynarodowej, obok której jest linia tramwajowa i kolejowa. Żeby dało się spać, okna muszą myć max. zamknięte + korki w uszach!
    5). Kaloryfery odkręcone na max., a i tak mam zimno (w bloku), tak słabo grzeją. Głupia sprawa, za komuny kaloryfery (te same zresztą) były 2x cieplejsze! W sypialni zakleiłem wloty wentylacyjne w oknach (hałas, zanieczyszczenie powietrza, zimno), tylko w kuchni pozostawiłem, żeby jednak jakaś cyrkulacja w nocy była.
    6). Konstrukcja bloku: przychodzą raz do roku kominiarze, sprawdzają kratki wentylacyjne. Mówię, że mam ciągle „cofki” z wentylacji, to oni mi na to, żebym… otwierał okna! A na zewnątrz -10 st.C… Zresztą mam film, bo mnie krew w końcu zalała: okno otwarte (nie mikrouchył, tylko OTWARTE), przytykam dymiące kadzidełko do kratki wentylacyjnej, a z niej dmucha NA MIESZKANIE aż miło! I to jakoś nikogo nie obchodzi… I co, mają wyburzyć 6 10-piętrowych bloków z czasów PRL??? Bo w każdym jest to samo…

    Proszę bardzo, niech jakiś „mądry” znajdzie rozwiązanie (ale praktyczne i tanie, nie „filozoficzne”) powyższych tematów. Bo wszyscy doskonale wiedzą, jak powinno być, tylko gdy przyjdzie co do czego, to nagle nikt prawdziwych problemów rozwiązać nie umie. A porady kogoś wcześniej, żeby przejść na elektryczne podgrzewanie wody, jest świetne pod warunkiem, że mi zasponsoruje różnicę w rachunkach między gazem a elektryką, jak taki mądry. Albo niech mi powie, gdzie można dobrze zarobić. Mnie póki co na to nie stać.

    • Kamil Napisał/a:
      10.11.15

      Największym problemem zdaje się być Pański charakter i nastawienie do życia. To rzeczywiście trudne do zreformowania.

Napisz komentarz